Przekazywanie wiary

(214 - styczeń - marzec 2017)

Dialog miłości

świadectwo

Wspólnie byliśmy – ja, syn i córka w Rejonowej Diakonii Modlitwy

Zaczynało się prosto. Damian przyjeżdżał do mnie 300 km. I po wspólnym posiłku, zapalaliśmy świecę. Wtedy zaczynałam ja dziękować i wielbić Pana Boga za Damiana, on za mnie i  za nasze sprawy. Oddawaliśmy Mu naszą przyszłość. Prosiliśmy o to, co ważne dla nas. Często była Liturgia Godzin. A potem modlitwa przekształcała się w kilkugodzinną rozmowę w obecności Pana. Byliśmy w trójkę – Pan i my.

Może dlatego naturalnie ta modlitwa przekształciła się spotkanie w większej wspólnocie, kiedy pojawiały się nasze kolejne dzieci Mariusz (21), Klaudia (19) i Dawid (11). Były wspólne pacierze i pierwsza modlitwa dziękczynienia Mariusza w wieku trzech lat. Jeździliśmy jak zwykle na posługę letnią do Krościenka, a dzieci były pomiędzy grupami oazowymi. Kiedy ja pojechałam na prelekcję, Mariusza zabrała grupa na ognisko w ogrodzie. I wtedy włączył się po raz pierwszy do modlitwy, w wieku trzech lat. Powiedział: „Dziękuję Ci Panie Jezu za dobre jedzenie tu w Krościenku”. Potem starsze dzieci zaczęły jeździć na oazy. Po powrocie do domu było codzienne doświadczenie Namiotu Spotkania.

 

Radością dla nas jest kiedy najmłodszy Dawid (11 lat) podchodzi do mnie i Damiana i mówi, żebyśmy się wyciszyli, bo właśnie Mariusz się modli.

 

To tylko fragment artykułu, całość w drukowanym "Wieczerniku".