Duch i materia wiary

(212 - wrzesień - październik 2016)

(Nie)zwykły znak

s. Gabriela Porada OSU

Oto znak zbawienia, ratunek w niebezpieczeństwach, przymierze pokoju i wiecznego zobowiązania

Mamy w Kościele różne i bogate nabożeństwa, akty oddania się Maryi. Przeczuwamy jak doniosłe były jedne z ostatnich słów Pana Jezusa z krzyża: „Oto Matka twoja”. Nadal nam brzmi w uszach „Totus Tuus” Jana Pawła II. Wśród tych oznak głębokiego zaufania i szacunku wobec Matki Najświętszej jest szkaplerz święty, „szata Maryi”, którą przyjmuje wiele Jej duchowych dzieci uciekając się pod Jej opiekę. 

Do wieku XIII szkaplerz był po prostu rodzajem fartucha ochronnego, kawałkiem materiału, który zakładano dla zabezpieczenia ubrania przed zabrudzeniem w czasie pracy. Zakonnicy używali tej wierzchniej szaty złożonej z dwóch płatów (sukna z otworem na głowę) jako część habitu. Dopiero w 1251 roku, gdy Szymon Stock, żyjący w Anglii przeżył mistyczne spotkanie z Najświętszą Maryją Panną, której był wielkim czcicielem, noszony przez zakonników szkaplerz nabrał również duchowego znaczenia. W objawieniu, którego Szymon doświadczył w czasie gdy wiele się modlił za swój zakon, ujrzał Matkę Bożą w otoczeniu Aniołów. Otrzymał od Niej szatę ze słowami: „Przyjmij, synu, szkaplerz twego zakonu, jako znak mego braterstwa, przywilej dla ciebie i wszystkich karmelitów. Kto w nim umrze, nie zazna ognia piekielnego. Oto znak zbawienia, ratunek w niebezpieczeństwach, przymierze pokoju i wiecznego zobowiązania”.

Szymon z wdzięcznością i radością przyjął dar coraz bardziej starając się rozpowszechnić go w swoim zakonie, wierząc, że Niebieska Królowa ma swych synów w szczególnej opiece. Odtąd oprócz swego roboczego i ochronnego zastosowania, szkaplerz zaczął służyć również praktykom duchowym. Przednia część szkaplerza, spoczywająca na piersi, ma przypominać o oddaniu swego serca miłości Boga i bliźniego oraz kierować myśl zakonnika ku wiecznym wartościom, czyniąc go wolnym wobec dóbr tego świata i różnych przywiązań. Część opadająca na plecy miała uświadamiać Opatrzność Bożą i zachęcać do przyjmowania jak Maryja z pokorą i poddaniem woli Bożej wszelkich trudów, przeciwności, cierpień, doświadczeń.

W roku 1322 Matka Boża ukazała się papieżowi Janowi XXII. W widzeniu obiecała szczególne łaski i zbawienie tym, którzy należą do zakonu i wiernie wypełniają swe powołanie. Ponadto obiecała, że wszyscy, którzy będą nosić szkaplerz i spełniać wymagania Ewangelii, zostaną wybawieni z czyśćca w pierwszą sobotę po śmierci. Dziś powszechnie mówi się, że jest to tzw. przywilej sobotni. 

Kościół zatwierdził to nabożeństwo i uznał szkaplerz za sakramentalium, czyli znak, który usposabia noszącego go do przyjęcia łaski Bożej oraz pogłębienia życia duchowego. Przywileje szkaplerza zostały potwierdzone i uznane za podstawowe nabożeństwo maryjne obok modlitwy różańcowej. Celem noszenia szkaplerza karmelitańskiego jest szczególna cześć dla Najświętszej Maryi Panny i zwrócenie się z dziecięcym zaufaniem pod Jej opiekę, by swą obecnością i wstawiennictwem była nam mocą i obroną w życiu doczesnym, a szczególnie w godzinie śmierci. 

 

To tylko fragment artykułu, całość w drukowanym "Wieczerniku".