Duch i materia wiary

(212 - wrzesień - październik 2016)

Pobożność ludowa

ks. Mariusz Pohl

Pobożność ludowa daje dostęp do przyjęcia prawd wiary bardzo trudnych do zgłębienia aparatem teologicznym czy filozoficznym

W praktykach tych kryje się wielkie bogactwo sposobów twórczego przeżywania wiary: otwarcie na transcendencję i traktowanie jej z wielkim poczuciem realizmu; szczery głód Boga i wartości nadprzyrodzonych; usilne poszukiwanie ostatecznego sensu i celu życia poza porządkiem doczesnym, ze szczególnym uwzględnieniem rzeczywistości wiecznej; silna nadzieja życiowego bezpieczeństwa i zbawienia; budowanie i respektowanie silnych więzi wspólnotowych; zintegrowana wizja człowieka i wszystkich dziedzin jego życia, przekładająca się na całościowe zaangażowanie wierzącego człowieka w życie całej społeczności; prostota, a nawet pewna naiwność i infantylizm koncepcji, uzasadnień, struktur i wizji życia; przywiązanie do zewnętrznych wyrazów i symboli wiary z gotowością odważnego ich bronienia. Pobożność ludowa pomaga kształtować specyficzne cechy człowieczeństwa, zaczerpnięte wprost z Ewangelii: cierpliwość wobec przeciwności, świadomość obecności i niesienia krzyża w codziennym życiu, gotowość chętnego wyrzekania się przyjemności i dóbr doczesnych, podejmowania praktyk pokutnych, otwarcie na potrzeby innych ludzi i imperatyw pomocy, zwłaszcza wobec nieszczęść losowych. 

Zauważmy, że jest to bardzo bliskie duchowi błogosławieństw ewangelicznych i nauce Ewangelii. Sam Chrystus błogosławił Ojca za to, dał poznać i doświadczyć Bożej miłości ubogim i prostaczkom. Pobożność ludowa daje bezprecedensowy dostęp do przyjęcia prawd wiary, skądinąd bardzo trudnych do zgłębienia aparatem teologicznym czy filozoficznym. 

Ale pobożność ta niesie też pewne niebezpieczeństwa i zagrożenia. Są nimi: zbytnie uproszczenia i niewystarczająca znajomość podstawowych zasad wiary chrześcijańskiej, a szczególnie znaczenie zmartwychwstania Chrystusa; zubożone pojęcie osoby, roli i działania Ducha Świętego; zapoznanie sensu przynależności do Kościoła jako wspólnoty zbawienia; brak odpowiednich proporcji między rozbudowanym kultem świętych a świadomością absolutnej roli zbawienia dokonanego przez Jezusa Chrystusa; przeakcentowanie i postawienie w centrum postaci i kultu Maryi bez odniesienia do Chrystusa; słaby kontakt z Pismem Świętym, za to chętne zaglądanie do niewłaściwych książek religijnych czy wątpliwych objawień prywatnych; brak rozumienia i korzystania ze świętych sakramentów Kościoła; tendencja do oddzielania przeżyć kultycznych od konkretnego zaangażowania w życie chrześcijańskie; magiczne rozumienie i traktowanie różnych form pobożności, odpustów, znaków, obrazów, gestów, formuł modlitewnych, którym przypisuje się nadzwyczajne znaczenie, ale w oderwaniu od wiary Kościoła itp. 

 

To tylko fragment artykułu, całość w drukowanym "Wieczerniku".