Przekazywanie wiary

(214 - styczeń - marzec 2017)

Świadkowie wiary

świadectwo

Działanie Ducha Świętego i świadectwo silnej wspólnoty jest w stanie pokonać zasiewające wątpliwości podszepty współczesnego świata

Ogromnym świadectwem wiary byli więc przede wszystkim dla mnie Rodzice. Często zdarza się, że gdy niespodziewanie wejdę do ich pokoju zastaję ich klęczących naprzeciwko siebie z otwartymi dwoma egzemplarzami Pisma Świętego i modlących się. Wiem, że ich praca nad sobą, umiejętność przyznawania się do błędów, pokornego przepraszania nawet własnych dzieci (a z tego co wiem od swoich przyjaciół, dorosłym rodzicom się to nieczęsto zdarza), a z drugiej strony prawdziwego przebaczania błędów i niedociągnięć sobie nawzajem i nam – ich potomstwu, są wynikiem patrzenia na swoje życie przez pryzmat Słowa Bożego. Zwykła modlitwa przed posiłkami przypomina mi natomiast cały czas, że istnienie Boga i Jego uczestnictwo w życiu każdego z nas jest oczywiste i nieprzerwane, że On chce być Gospodarzem naszego życia i że należy Go do niego nieustannie zapraszać nawet w najzwyklejszych sytuacjach życia domowego bo On potrafi przemienić Je w coś ponadprzeciętnie pięknego. 

W podstawówce odkryłam, że nie dla każdego widoczne jest działanie Ducha Bożego. Wielu z moich znajomych próbowało skomplikować mi obraz świata i podejście do wiary. Wszystko, co dla mnie było oczywiste, poddawali w wątpliwość. Szybko okazało się jednak, że moi rówieśnicy próbują kopiować po prostu postawy swoich rodziców. Aktywne uczestnictwo na lekcjach religii całej klasy, przedstawienia religijne, które wspólnie organizowaliśmy i autokarowe pielgrzymki sprawiły, że w szóstej klasie na roratach w kościele obok szkoły druga ławka była codziennie zapełniona wszystkimi uczniami naszej klasy. Doświadczenie to przypominam sobie za każdym razem, gdy znajduję się w dużej grupie ludzi kwestionujących Ewangelię i nauczanie Kościoła. Wzmocniło ono moją wiarę pokazując mi, że działanie Ducha Świętego i świadectwo silnej wspólnoty jest w stanie pokonać zasiewające wątpliwości podszepty współczesnego świata.

 

To tylko fragment artykułu, całość w drukowanym "Wieczerniku".